niedziela, 11 września 2016

Wizyta Harry'ego w szpitalu + brak reakcji ze strony Pałacu...

Mimo że książę Harry dopiero kilka dni temu wrócił z Afryki, już zdążył odbyć 3 oficjalne spotkania. Otóż w piątek Harry odwiedził szpital Mildmay we Wschodnim Londynie, który pomaga głównie ludziom chorym na HIV i sam w sobie jest jednocześnie szpitalem, jak i fundacją.

Harry już wcześniej odbył oficjalną wizytę w tym szpitalu, ale teraz zdecydował się na prywatną wizytę, zupełnie jak jego matka. Jak widać Harry goni Dianę, która odwiedziła szpital Mildmay w sumie 17 razy!

Mildmay był bardzo ważny dla Diany, która aktywnie działała na rzecz pomocy dla pacjentów z AIDS i zniesienia "tabu" otaczającego tę chorobę. To właśnie w tej klinice powstało to sławne zdjęcie kiedy Diana publicznie uścisnęła dłoń i pocałowała w policzek pacjenta chorego na AIDS w 1989 roku. 

Można powiedzieć, że wizyty Diany zmieniły życie pacjentów chorych na HIV. Jeden z chorych, który spotykał się wielokrotnie z księżną podczas jej wizyt w szpitalu wspomina: "Diana i jej wizyty zmieniły dla nas wszystko. Przedtem nikt nie chciał wpuszczać nas do fryzjera i ścinać naszych włosów, banki nie chciały trzymać naszych pieniędzy, dentyści nie chcieli leczyć naszych zębów, ludzie wrzucali cegły przez okna szpitala. Ale po jej wizycie i tych zdjęciach, zmieniło się wszystko". Pracownicy szpitala wspominają również, że Harry przytulał pacjentów, trzymał ich za ręce zupełnie jak jego mama i że jedna pacjentka padła na kolana przed nim, a Harry sam upadł na kolana i ją przytulil. Jednak Harry poprosił fotoreporterów by ze względu na pacjentów i ich prywatność, nie filmowali jego spotkania z nimi.

 Można powiedzieć, że teraz to Harry przejął pałeczkę Diany i aktywnie działa w zakresie AIDS, poprzez właśnie wizyty w szpitalach, uczestnictwo w międzynarodowych konferencjach dotyczących tej choroby, wykonywanie testów na AIDS na żywo czy stworzenie fundacji dla dzieci z HIV. 
Embed from Getty Images

Ostatnia oficjalna wizytą Harry'ego w tym szpitalu odbyła się w grudniu 2015 roku. Rozmawiał on wtedy z pacjentami i słuchał ich historii, jak również spotkał się z personelem, który opowiedział mu o wizytach jego matki w tym szpitalu. 

Jedna z pracownic wspomina, że pamięta jak Diana była na prywatnej wizycie i dostała telefon ze szkoły, że któryś z jej chłopców właśnie wspiął się na dach i nie chce z niego zejść. Na co książę odpowiedział: "To pewnie byłem ja".
Personel szpitala wspomniał, że książę przytulał pacjentów, słuchał ich historii życia. Inny pacjent wspomina że jak był mały to ma zdjęcie jak siedział na kolanach Diany i że to wspaniale uczucie. Książę to potwierdził i powiedział, że do dziś często pamięta jak siadywał na kolanach swojej mamy i że to było cudowne. 

A na koniec swojej wizyty w grudniu został poproszony o przekrojenie tortu na 150 rocznicę powstania szpitala. Książę tak to skomentował: "O to coś nowego. Rzadko kroimy torty, zwykle sadzimy drzewa".
Embed from Getty Images

Jeszcze na koniec pewna informacja. Jako że piątkowa wizyta Harry'ego była prywatna to logiczne, że informacja o niej nie pojawiła się na oficjalnym koncie Pałacu Kensington na Twitterze. Jednak już te dwa wcześniejsze wyjścia Harry'ego po powrocie z Afryki były oficjalne, a informacja o nich również nie pojawiła się na koncie kp na profilach społecznościowych. Ale jestem pewna ze  najbliższe wyjścia Williama i Kate zostaną dokładnie opisane. Jak widać sabotowanie Harry'ego przez pałac Kensington trwa już od dobrego roku i nic nie wskazuje na to, by mało się to zmienić...
Harry również odbył w Afryce 2 spotkania z prezydentami Malawi i Botswany, ale informacje z tego nie pojawiły się na profilu KP. W sumie to zdziwiłabym się ogromnie jakby się pojawiły. Ale spotkania Williama z prezydentem Kenii to już trzeba dokałdnie opisać...ahh te niesprawiedliwe podwójne standardy.
I nie chcemy się tutaj skarżyć czy biadolić, tylko chcemy byście wiedzieli jak to wygląda naprawdę. Prosilście żebyśmy was informowali o wszystkim, tak więc to robimy ;)

35 komentarzy:

  1. Jak będzie miał żonę ładniejszą i sympatyczniejsza niz Kate to może bedzie odwrotnie....:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musi być nawet ładna czy sympatyczna, byleby nie była tak leniwa jak Kate

      Usuń
  2. A może to sam Harry nie chce, żeby pałac informował o każdym jego wyjściu?

    k.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wyjsciu prywatnym to i owszem, ale o wyjściach oficjalnych to już zupełnie inna bajka. Po prostu trzba o nich informowqc. Szczególnie że Harry odwiedzil fundacje Invictus Games, a im rozgłos to by się akurat przydał.
      Ale tutaj glownie chodzi o tą niesprawiedliwosc pałacu, w tym jak traktuje Willa i Kate, a Harry'ego. Mam pewna teorie,że Harry jest po prostu bardziej popularny i ma wiecej wyjść, to trzeba ich nie opisywać, by nie pokazano że Harry robi więcej od przyszłego króla. Ale zaznaczam, że to tylko jedna z moich teorii;)

      Usuń
    2. Myślę, że pałac czeka aż Harry znajdzie żonę-swoje lata już ma- i dopiero wtedy beda bardziej intensywnie rozpisywać się o nich...czysta zagrywka wizerunkowa:)

      Usuń
    3. A mi się wydaje że to ,czy ma żonę czy nie, przy opisywaniu liczby wyjść nie ma żadnego życzenia ;). Większość mężczyzn we wszystkich rk zenilo się grubo po 30.

      Usuń
    4. Myślę, że chodzi o popularność:) Harry jest bardziej lubiany i pracowity niz William i Kate razem wzięci...chociaz nie powiem pewnie nieposiadanie wlasnej rodziny tez ma wplyw...wiesz newsy o slubie, dzieciach, zdjecia dzieci i tak dalej i on i rodzina krolewska zyskali by na popularnosci jeszcze bardziej...:)

      Usuń
    5. Dobrze. Racja. Ale ja dalej nie rozumiem co to wszystko ma do tego, że Pałac Kensington świadomie nie pisze o wyjściach oficjalnych Harry'ego?

      Usuń
    6. moze po prostu Harry tego nie chce

      Usuń
    7. A ja sądzę że Harry nie wie że oni go ignoruja

      Usuń
    8. zwykła chamówa poprostu...:(

      Usuń
  3. Harry idzie śladami Diany! To nie fair, że Pałac Kensington nie wspomina w takim stopniu o nim jak o Kate i Willu :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapewne to nie będzie ostatnia taka sytuacja, że KP nie wspomni o wyjściach Harry'ego. A może napiszcie list do KP i zapytajcie się dlaczego nie opisują jego wyjść, a Kate i Williama w najdrobniejszych szczegółach - ciekawe co by odpisali :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O hahaah dobry pomysł. Ale sądzę że ten list pozostałby bez odpowiedzi albo wysłaliby same zdjęcie ;)

      Usuń
    2. na blacklistę by was wpisali i nawet kartek byscie nie dostały:P

      Usuń
    3. Obawiam się, że nic by nie odpowiedzieli ;)

      Usuń
  5. Harry znajdz sobie atrakcyjną żonkę to media oszaleja na waszym punkcie bardziej niz na Kate i Willsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłabym tego taka pewna ;)

      Usuń
    2. Jak będzie spoza UK i Commonwealth to myśle że będą jej patrzeć na ręce bardziej niż Kate:)

      Usuń
    3. Jeśli dziewczyna będzie miłą, serdeczną osobą, taką jak Kate a do tego pracowitą, to uważam, że właśnie Harry i jego żona będą "wizytówką BRK". Wszak Harry jest najpopularniejszym członkiem BRK, jak wiemy Kate jest dopiero na 4 miejscu (nie pamiętam na którym jest Will, ale ludzie i tak bardziej kochają Harry'ego niż Kate i Williama razem wziętych).
      Co do KP: od dawna uważam, że KP faworyzuje K&W. Być może i Harry nie chce, aby pisano o każdym jego wyjściu, ale fakt faktem, że jeśli wyjście dotyczy organizacji, to co innego. Harry zdaje sobie sprawę, że takie informacje o jego wizycie są rozgłośnią dla problemu, więc szczerze wątpię, aby nie chciał, by o tym pisano.
      No, ale cóż, widocznie dla KP ważniejsze jest, w jakiej sukience Kate pokazała się na jednym wyjściu w miesiącu, niż to, że Harry odbył 3 spotkania w kilka dni i to po ciężkiej, męczącej podróży :/

      Usuń
    4. Też mam takie przeczucie, że Harry i jego przyszła zona będą największa wizytówka BRK...mało tego uważam, że Harry i jego żona mogliby królem i królową...:P

      Usuń
    5. Zgadzam się z Queen Rania

      Usuń
    6. A jakby się ożenił z Polką...to dopiero byłoby szaleństwo i zaskoczenie:)

      Usuń
    7. Harry nie zaryzykuje małżeństwa z Polką, bo niestety w większości Brytyjczycy nie są pozytywnie nastawieni do imigrantów/pracowników/rezydentów z Europy Środkowo-Wschodniej. Dziewczyna z Commonwealth jeszcze w ostateczności mogłaby być akceptowana. Ale pomarzyć czy stworzyć ciekawą fikcyjną opowieść na blogu zawsze można :).

      Usuń
    8. Brytyjczycy bardzo często biorą sobie Polki za żony...to czmu nie Harry? Był już z Angielką, dziewczyna z Zimbabwe...to czemu nie sprobowac z Polką:)

      Usuń
    9. Nie dokładnie. Jeśliby ja kochal to byłby z nią, choćby skaly się waliły

      Usuń
    10. Harry może poślubić kogo tylko chce byleby tylko Katoliczkę:) I Szczerze myślę, ze zwrocilby uwagę na Polkę, jego byłe nie były jakoś wybitnie piekne...

      Usuń
    11. Krolem nigdy nie bedzie to może ozenic sie z Polką:-)

      Usuń
  6. Czemu tak rzadko się posty pojawiaja? Takie przerwy są.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posty pojawiają się co dwa dni, a to chyba nie jest duża przerwa. O wszystkich wyjściach Harry'ego informujemy na bieżąco i to chyba jest najważniejsze.

      Usuń
    2. Uwielbiam Wasze posty. Czekam na nie z niecierpliwością. Gdyby pojawiały się codziennie, tez bym czytała. Mnie najmniej interesuje love story, bo lubię prawdziwe zdarzenia, czy to te aktualne czy z przeszłości Harrego, ale wiem ze inni to lubią. Ja bardzo dziękuję Wam za ten blog, bo jest to jedyny blog, który sledze codziennie:) oczywiście to duza praca pisac posty wiec jesli sie pojawiają co drugi dzień to i tak jestem wdzięczna za Wasza prace. Super dziewczyny! :*

      Usuń
    3. Dziękujemy za tak mile słowa! :D
      Też byśmy bardzo chciały by posty pojawiały się codzinnie, ale niestety matura i egzaminy na studiach nam na to nie pozwalają:/. Ale już od końca maja ja będę wolna, więc sądzę że posty wtedy będą pojawiały się częściej. Mam nadzieje że do tego czasu będziesz cały czas do nas zaglądać;)

      Usuń
    4. No pewnie, nie przejmujcie sie! Każdy wie, ze macie tez swoje życie, plany i ambicje. Ja bede zaglądać i cierpliwie czekać do maja na pewno. Powodzenia dziewczyny! :)

      Usuń
    5. Dziękujemy bardzo! ;)

      Usuń

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które w nim zawarłeś. Dane przetwarzane są wyłącznie w celu opublikowania komentarza na blogu jak również w celach statystycznych.

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.