Listopad1

wtorek, 17 maja 2016

Czemu nikt z rodziny nie wspierał Harry'ego podczas Invictus Games? + Wrażenia po Invictus Games

"Nie mogę Wam powiedzieć jak dumny i podekscytowany jestem, że mogę otworzyć drugie Invictus Games tutaj w Ameryce. Jestem daleko od Londynu dziś wieczorem, ale kiedy patrzę i widzę tak wiele znajomych twarzy, żołnierzy, ich rodziny, przyjaciół - Czuję się jak w domu." KLIK

Tymi słowami książę Harry rozpoczął swoją przemowę podczas drugich igrzysk Invictus. Harry spędził w wojsku 10 lat. Uczestniczył w dwóch misjach wojskowych w Afganistanie i jak sam wielokrotnie powtarzał, to co tam przeżył zmieniło go jako człowieka i to jak teraz postrzega świat. Na własne oczy widział cierpienie i śmierć swoich kolegów. Wydarzenia i obrazy, które ma nadal w swojej pamięci sprawiły, że postanowił stworzyć międzynarodową imprezę sportową, w której brać udział będą weterani wojenni. Jak sam mówił, aby: "pomóc im dojść do zdrowia psychicznego", które jest równie ważne jak zdrowie fizyczne.

 Poprzednie Invictus Games, które odbyły się w Londynie zostały okrzyknięte wielkim sukcesem księcia, który został doceniony za swoje wielkie zaangażowanie. Szybko pojawiły się kolejne propozycje miast, które chciałyby zająć się organizacją kolejnych edycji.
W tym roku odbyły się one w Orlando i przy wsparciu Pierwszej Damy Michelle Obamy, stały się jeszcze bardziej "atrakcyjne" i zdecydowanie przebiły te w Londynie.

Harry zaangażował do projektu wiele osób w tym...swoją babcię. Dlatego teraz cofnijmy się do wydarzenia, które wstrząsnęło mediami na całym świecie.
 Pod koniec kwietnia został udostępniony filmik z księciem Harrym w towarzystwie babci, Królowej Elżbiety, w którym sarkastycznie odpowiadają na słowa Michelle i Baracka Obamy.
Lepszej reklamy igrzysk chyba nikt nie mógł sobie wyobrazić. Elżbieta po raz kolejny pokazała wielki dystans, poczucie humoru i wsparcie dla swojego wnuka. Harry później powiedział, że Królowa od razu się zgodziła - "Zróbmy to!" - powiedziała.


Zorganizowanie całej imprezy, a potem jej promocja - udzielanie wywiadów, publiczne wystąpienia - to wszystko kosztowało wiele wysiłku Harry'ego. Lecz na końcu wszystko poszło zgodnie z planem i po okazałej ceremonii otwarcia mogła rozpocząć się rywalizacja...

 Harry starał się być w każdym możliwym miejscu, kibicował, wręczał medale, stawiał zakłady, wspierał zawodników i ich rodziny. Pokazał, że każdy z weteranów jest członkiem jego rodziny. Po prostu cieszył się całą imprezą i tym co udało mu się zrealizować.

^^^
Przez cztery dni rywalizacji mogliśmy zobaczyć, że igrzyska sprawiają wielką przyjemność Harry'emu. Widać było jego wielką radość i miał uśmiech na twarzy przez cały czas.  Myślę, że może być z siebie na prawdę dumy. Osiągnął wielki sukces, zorganizował wspaniałą imprezę, którą docenili ludzie na całym świecie. Jestem też przekonana, że to nie jest jego ostatnie słowo i Harry dopiero się rozkręca.

Szkoda tylko, że oprócz Królowej nikt z rodziny publicznie nie wspierał Harry'ego. Na pewno trzymali za niego kciuki, szkoda tylko, że nie byli tam przy nim. Wiem, że członkowie rodzin królewskich mają dużo obowiązków (niektórzy), ale mimo wszystko powinni być tam przy Harrym - przecież te Igrzyska to chyba jego największe jak dotychczas osiągnięcie i na pewno jedno z najważniejszych przeżyć w życiu.
 Jak już mówiłam - wiem, że Windsorowie mają dużo obowiązków oraz, że Harry ma już 31 lat....ale jednak z całym szacunkiem dla Karola gdybym ja była na miejscu Harry'ego, to nie ważne ile moi rodzice mieliby pracy czy innych obowiązków - jestem pewna, że siedzieli by podczas całych igrzysk w pierwszym rzędzie i nie dość, że patrzyliby z ogromną dumą to jeszcze służyli by wsparciem i pomocą w organizacji tak wielkiego przedsięwzięcia.

Królowej i Filipowi z racji ich wieku i na prawdę licznych obowiązków "wybaczam", ale już Karolowi nie. W końcu jest jedynym rodzicem Harry'ego i powinien dorosnąć do rodzicielskich zachowań. Jak również nie rozumiem Williama i Kate. Tak oczywiście mają małe dzieci, ale dzieci nie mogą zawsze stanowić wygodnej wymówki na wszystko. W końcu to młodszy brat Willa i jeśli kocha go tak jak twierdzi i jak wszyscy mówią oraz troszczy się o niego to powinien tam być. Albo chociaż wesprzeć wizualnie inicjatywę Harry'ego.
Również pretensje mam do Andrzeja, Beatrice i Eugenii co na pierwszy rzut oka może dziwić ale wydaje mi się, że jest to jednak uzasadnione.
Czy Andrzej zamiast "podrywać" kolejną dziewczynę w wieku swoich córek mógłby wspomóc Harry'ego , mając na uwadze szczególnie to, że jest jego ojcem chrzestnym i ma bliskie relacje z Harrym. Jeśli Karol nie mógł tam być, to Andrzej z czystej przyzwoitości mógłby się tam pojawić. To samo tyczy się Eugenii czy Beatrice. Zamiast imprezować (w przypadku Eugenii) czy jeździć po raz 16 na wakacje w ciągu roku (Beatrice) to mogłyby wspomóc swojego kuzyna z którym są bardzo blisko związane i z którym często się spotkają czy wychodzą.

I wiem, że wielu z Was pewnie napisze, że oni się tam nie pojawili żeby nie odrywać "blasku i uwagi" od Harry'ego i weteranów, ale jak dla mnie to kompletna bzdura. Przecież jakby się pojawili to nadali by wydarzeniu większą rangę i prestiż. Np. Michelle się pojawiła czy Jill Biden, a i tak wszyscy zwracali uwagę na weteranów. Ale przecież Michelle nie jest rodziną Harry'ego ale Windsorowie zmuszają ją by musiała taka rolę odgrywać i być jego jedynym wsparciem...
A Harry jest z całej rodziny najwrażliwszy i mimo, że głośno tego nigdy nie powie to potrzebuję by ktoś bliski był przy nim i razem z nim "stanął" przeciwko światu.
Kiedyś taką osobą była Diana ale teraz już nikt nie wspiera tak Harry'ego ...


Jakie są Wasze odczucia w tej sprawie? Zachęcamy do dyskusji :)

Na koniec przedstawiamy Wam film podsumowujący całe Invictus Games.
Zapraszamy do obejrzenia, na prawdę warto!



22 komentarze :

  1. hm faktycznie nie bylo nikogo z rodziny troche to nie fer, ale harry i tak sobie super poradzil

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książę Harry pojechał do Orlando ze sztabem współpracowników i ochroną, którzy są dla niego jak rodzina.

      Usuń
  2. wydaje mi się, że odpowiednią osobą, która mogłaby reprezentować rodzinę królewską podczas IG wraz z Harrym to książę Filip, były żołnierz, który walczył podczas II wojny światowej. kto wie, może gdyby był młodszy wspierał by wnuka i był przy nim podczas igrzysk. a drugą osobą, która mogłaby zrobić coś w tym kierunku jest książę Andrzej. sam przecież walczył w wojnie o Falklandy jako pilot, na pewno widział rannych żołnierzy i to, jak wojna potrafi zmienić ludzi, zranić ich - nie tylko fizycznie, ale psychicznie i jak ważna jest pomoc takim osobom.
    może w przyszłości ktoś zdecyduje się dołączyć do Harry'ego i wspierać go, w tym co robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się; ) dobrze powiedziane

      Usuń
  3. Harry musi sobie znalesc żone i nie bedzie takiego problemu. Jednak patrzac na niego wydaje mi się, że to nigdy nie nastąpi jakoś nie widzę go w malżeństwie.

    Rozumiem że teraz powrócicie do tematycznych postów? Muszę powiedzieć ze uwielbiam je czytac i mam nadzieje ze niedlugo coś się pojawi, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na pewno wrócimy do pisania postów tematycznych.

      Usuń
  4. On nie znajdzie zony bo zadna nie zasluguje na takiego faceta jak on. Szkoda bo na pewno angazowalaby sie bardziej niz Kate, ktora nic nie robi tylko ladnie wyglada

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację - "ktoś" bliski powinien być przy nim, zwłaszcza, że to ogromny sukces, ale pytanie kto...?
    Harry tym wydarzeniem spowodował bardzo pozytywny odbiór opinii społecznej dla siebie i dla całej BRK, więc... Andrzej z racji tego, że jest żenującym aferzystą raczej nie byłby tam mile widziany, to samo jego córki - nie mają dobrej prasy i właściwie nie bardzo wspomogłyby Harrego. Karol nie jest tak rozrywkowy, aby uczestniczyć w tych zabawach, a poza tym sądzę, że wiedział że to szczególny czas i wielki moment dla jego syna, więc się wycofał.
    William i Kate - to zbyt wielkie "gwiazdy" :-)
    Znalazłam taki filmik z 2014 roku, gdzie widać, jak bardzo Harry jest przejęty tą akcją:
    https://www.youtube.com/watch?v=0RjwcrgBQqY

    I jeszcze coś o jego ex - ruszyła sprzedaż biżuterii Chelsy Davy - wygląda na to, że wreszcie odnalazła swoją drogę:
    https://www.plukka.com/designers/Aya-by-Chelsy-Davy
    Wielu miało nadzieję, że wrócą do siebie, bo to miała być "ta jedyna", ale ona Harrego już raczej nie będzie gładzić po policzku ;-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm Karol był w 2014 w Londynie na Invictous Games. Więc co za problem być teraz w Orlando. Jedyne racjonalne wytłumaczenie jest takie ,ze mu się nie chciało.. A co do Andrzeja i jego córek,to nie chodziło mi o to że będą wspierali Invictous nawet ,ale osobiście emocjonalnie Harrego wspomaga, bo to w końcu rodzina i to bliska.
      Ps podobnież sklep Chelsy ma beznadziejnie wyniki ;)

      Usuń
    2. Nie wiem, czy w ogóle Harry takiego wsparcia potrzebuje - wiem, że może się ta moja opinia nie spodobać :-/. Myślę jednak, że Harry to bardzo silny facet - zresztą sam lubi tak o sobie mówić, że wojsko go zahartowało i nauczyło życia i te igrzyska mają to udowodnić - sam daje radę poprowadzić takie ogromne przedsięwzięcie. Mnie szalenie tym imponuje i sądzę, że innym też :-D
      A wsparcia to on raczej potrzebuje takiego jak ma William w postaci Kate... Poczekajmy, a na pewno się doczekamy ;-]
      Oczywiście nie zapominam, że jest wrażliwy i uczuciowy i co najważniejsze nie wstydzi się tego.
      Pozdrawiam Was dziewczyny - dzięki za tego bloga.
      Ze swej strony mam prośbę o krótkie streszczenia wypowiedzi Harrego i innych zwłaszcza z filmików, które polecacie, bo z angielskim u mnie słabo :-[

      Usuń
    3. Myślę, że Harry faktycznie wygląda na silnego i w pewnym sensie taki jest, ale każdy z nas potrzebuje wsparcia.
      Dziękujemy :) I oczywiście postaramy się to zrealizować, a z naszej strony zachęcamy do częstszego wyrażania opinii w komentarzach - fajnie czasem podyskutować ;)

      Usuń
  6. no w sumie zgadzam się z Wami, Karol powinnien byc przy Nim... Jakoś nigdy się nie przekonam do Karola, nie lubie go

    OdpowiedzUsuń
  7. Najpierw sprawdźcie na mapie gdzie jest Orlando, a późnej wyślijcie tam rodziców z dwójką małych dzieci. Naprawdę świetny pomysł. Zresztą to bardzo dobrze, że Kate tam nie było, wszyscy patrzyli by tylko na nią i na to co ma na sobie. Poza tym to nie pierwsze invictus games, podczas pierwszego w Anglii rodzina wspierała Harry'ego, tak więc nie rozumiem wyrzutów, szczególnie, że to w Ameryce, a nie w Europie, kawał drogi od domu. To jest dla niego ważne, ale zastanowcie się on ma 30 a nie 15 lat, żeby tatuś albo starszy braciszek za nim jeździli. Nie rozumiem w ogóle waszego toku myślenia, wszystko pod publiczkę, żeby zobaczyć ich razem jak ich wspierają. I od razu wszyscy skoro Karola nie było to zły ojciec, skoro Willa nie było to zły brat. Naprawdę uważacie, że wszystko trzeba robić w blasku fleszy i w inny, bardziej kameralny sposób nie można wspierać rodziny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kate caly czas szuka wsparcia u matki,mimo że ma 34 lata i cały czas do niej jeździ. A Harry to już nie może od swojej rodziny oczekiwać wsparcia?

      Usuń
    2. Czy my mówiłyśmy o wysyłaniu ich obojga? Chodziło nam tylko o Williama. Racja, nie wszystko trzeba robić w blasku fleszy ale byłoby miło, gdyby ktoś z rodziny jednak się pojawił. Wszyscy mieli taką nadzieję zwłaszcza, po Londyńskich IG, gdzie mogliśmy zobaczyć wielu członków rodziny. Ok, to nie jest Europa, ale np. Beatrice, czy Eugenia są bardzo często w Ameryce. A, jeśli nie dali rady się tam wybrać to mogli to wsparcie okazać publicznie w inny sposób, podobnie jak zrobiła to Królowa. Oczywiście nie myślimy, że Harry wgl nie miał wsparcia od rodziny, na pewno bardzo mu kibicowali, ale są to jednak ludzie publiczni i mogli to zrobić "głośno".

      Usuń
    3. Co Wy opowiadacie o tym wspieraniu. Przecież każda osoba z Rodziny Królewskiej ma swoje obowiązki. Książe Karol swoje, jego żona również. Non stop gdzieś bywają. Prowadzą fundacje, mają odczyty. Taką mają pracę. To jest ich praca, a nie miłe spędzanie czasu razem. To książe Harry ma chodzić z bratem do roboty, czekać aż skończy zmianę i uściskać przy blasku fleszy? Każdy ma swoje zajęcia. Jeszcze do USA lecieć. Zaraz by się znaleźli tacy, dla których byłoby to złe wykorzystywanie pieniędzy angielskiego podatnika.

      Usuń
  8. Może sie mylę, ale Harry wydaje się jakiś taki słaby psychicznie? Na pewno bylo mu przykro, że nikogo z nim nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak harry jest bardzo wrażliwy; )

      Usuń
  9. Gdyby żyła Diana, na pewno by przy nim była, bez wątpienia. Przykre, że nikt przy nim nie był. Mam nadzieję, że wkrótce pozna kobietę, która będzie go wspierała jak najlepiej tylko potrafi. Harry zasługuje na ogrom wsparcia. Zbyt wiele dobrego uczynił by był sam. I tak, najważniejsze że dobrze się bawił i robił to co kocha :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej macie może czas by napisać o tej dziewczynie z którą harry grał w rozbieranego bilarda ?
    Całuski KP

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie planujemy takiej notki na razie panie Krzysztofie...

      Usuń
  11. A ja uważam, że jedyną słuszną osobą do obecności podczas tych Igrzysk mogła być królowa lub książę Filip.
    Dlaczego? Bo to jedyne (wg mnie) osoby, które wyszłyby na tym po prostu naturalnie. Ze względu na ich wiek taka wyprawa oczywiście nie wchodziła w grę. Sam filmik z EII pokazał, że babcia bardzo wspiera swojego wnuka :)
    Gdybym zobaczyła tam jeszcze Williama i Kate to zwróciliby uwagę tylko na siebie, a nie na same zawody.
    Harry wg mnie tutaj nie potrzebuje wsparcia - chyba, że pod postacią żony? (Może kiedyś się doczekamy?;)).

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka