sobota, 30 kwietnia 2016

Harry lepszym królem niż William ?!

Zapewne wszyscy pamiętamy tę sytuację, gdy Harry podczas filmowania programu telewizyjnego promującego sport, został zapytany w szkole Lambs Lane przez 9 letniego Tristana czy kiedykolwiek zostanie królem. Harry zaśmiał się i odpowiedział: "To jest pytanie, które wszyscy chcą usłyszeć. Ale żeby ci odpowiedzieć, to najprawdopodobniej nie".

Tristian bardzo się zasmucił na tą wiadomość, na co Harry powiedział: "Oh, popatrzcie na to rozczarowanie! Podoba mi się to! Przybiję ci piątkę".

Później chłopiec przyznał zapłakany w wywiadzie: "Ja po prostu chcę, żeby Harry robił to co chce, to co naprawdę, naprawdę chce. Uważam, że to byłoby dla niego wspaniałe doświadczenie, bycie królem. Tak bardzo chciałbym, by to on był naszym przyszłym królem!!"
Inna uczennica 10-letnia Madison również przyznała: "Jest naprawdę miły i dobry. Bardzo chciałabym by to on był naszym przyszłym królem, nie William".

Na pewno Harry jako nie bezpośredni następca tronu odznacza się większą swobodą działania i ma większą wolność, jeśli chodzi o kształtowanie swojej przyszłości. Jednak bycie tylko "zastępczym bratem" ma też swoje wady.
To William zawsze dostawał lwią część uwagi od rodziny i pracowników dworu, choćby nawet bardzo zaprzeczali, że tak nie jest, to jednak zawsze chodziło o Williama. Szczególnie z faworyzowania Williama znana był Królowa Matka. Zawsze podczas uroczystości rodzinnych stawiała krzesło obok siebie i zapraszała na nie tylko Willa, nigdy Harry'ego, wręcz zabraniała mu tam siadać.
Embed from Getty Images
Również jak odwiedzała chłopców to nigdy nie interesował jej Harry, zawsze tylko starszy brat - Will. Nawet Karol w pierwszych latach życia swoich dzieci, nie interesował się tak młodszym synem, tylko starszym.
Jednak mimo wszystko z tego chłopca, po wielu niezbyt przyjemnych sprawach z przeszłości, wyrósł wspaniały mężczyzna, którego popularność wśród ludzi na całym świecie jest wręcz zadziwiająca. Jak mówi jeden z królewskich obserwatorów:

- "Nie jestem zaskoczony, że Harry ma ten sam czynnik wow jak Diana, ponieważ oni mają te same charaktery. Oboje są trochę zwariowani, towarzyscy i są szczęśliwi robiąc normalne rzeczy i nie wywyższają się. Gdy William i Kate śpią w hotelach po kilka tysięcy funtów, to Harry spędza noc w skromnym pokoiku w chatce z wdową po byłym żołnierzu. On po prostu jest najnormalniejszy z całej rodziny".
"Zabawna rzecz, jeśli chodzi o Williama i Harry'ego jest taka, że Diana zawsze uważała, że Harry byłby lepszym królem. I kiedyś miała w zwyczaju nazywać młodszego syna GKH, Good King Harry (dobry król Harry). To było jego przezwisko".

 "Sadzę, że ludzie go tak uwielbiają, bo on naprawdę zmienia nasz świat, a nie tylko przecina wstęgi jak większość członków rodziny królewskiej. Spędza olbrzymią cześć swego czasu na pomaganiu innym, nawet nie zdajemy sobie sprawy jak dużo prywatnej pracy on wykonuje. Gdy inni członkowie rodziny królewskiej spędzają na swoich spotkaniach ok 30 min, to Harry'emu zajmują one co najmniej kilka godzin. Chce porozmawiać ze wszystkimi i każdemu z osobna pokazać, że docenia jego pracę. Nie jest królewskim cyborgiem, w którego zmienił się jego brat".


Ponadto Harry według najnowszych sondaży jest ulubionym członkiem brytyjskiej rodziny królewskiej, przebił nawet samą królową!! A Kate dosłownie "znokautował".

Można się zastanawiać nad przyczyna jego popularności. Na pewno duże znaczenie ma tutaj służba w Afganistanie i narażanie życia dla kraju. Gdy Harry spotyka się z żołnierzami i weteranami to on naprawdę ich rozumie, a oni czuja, że spotykają człowieka, który przeżył to samo co oni i uważają go za jednego z nich. Harry nie latał helikopterem tylko w granicach kraju, on naprawdę był na prawdziwej wojnie, gdzie "polowało" specjalnie na niego kilkudziesięciu wyszkolonych w tym celu talibów. Na pewno Brytyjczycy czują pewnego rodzaju dumę, że ich książę ma takie zasługi w wojsku i dla kraju.

Harry ma również świetny kontakt z dziećmi. One po prostu go uwielbiają. Na żadnego członka rodziny królewskiej nie reagują tak, jak na niego. Jak to ktoś kiedyś określił: "Przed dziećmi nic się nie ukryje, one poznają jeśli udajesz i wcale nie jesteś prawdziwy w tym co robisz".
 Jak możemy zobaczyć Harry najwidoczniej nie ma w sobie tego fałszu, jest w nim tylko czysta radość z przebywania w  towarzystwie dzieci. To właśnie z miłości do dzieci Harry założył Sentabale (które ciągle się rozbudowuje i ratuje życia sierot z coraz większej liczby afrykańskich krajów).

  
On nie jest królewską marionetką, tylko prawdziwym człowiekiem, dla którego królewskie obowiązki nie są wyjściami do "wypełnienia", ale spotkaniami z cierpiącymi ludźmi. Właśnie ci ludzie mówią, że książę nigdy o nich nie zapomina. Mimo dużego upływu czasu i ogromnej liczby poznanych ludzi, troszczy się o każdego. Jeden z żołnierzy, który stracił obie nogi w Afganistanie, wspominał, że Harry cały czas bardzo go wspierał i nieustannie wysyłał mu listy, nieważne w jakim miejscu na świecie aktualnie się znajdował. A gdy ten poszkodowany żołnierz chciał się później wspiąć na Mount Evert to Harry już przy nim był. Nagłośnił całe wydarzenie i wspierał go podczas całej podróży. Ale nie wiele osób o tym wie, Harry woli być cichym pomocnikiem.
 

Niewiele osób również wie, że w 2012 roku to księżniczka Anna miała lecieć na oficjalną wizytę na Jamajkę, nie Harry. Ale Jamajczycy powiedzieli, że szanują księżniczkę Annę, ale chcieliby by to Harry przyleciał do nich z oficjalną wizyta. Nigdy nie słyszałam o czymś takim. Ale faktycznie na Jamajkę przyleciał książę, a wizyta okazała się olbrzymim sukcesem. Niektórzy mówią, że to właśnie Harry odwiódł ten kraj od zostania Republiką.
Harry ma też o dziwo całkiem dobre relacje z dziennikarzami. Mimo, że zarówno on, jak i Will doświadczyli przez nich niewyobrażalnej traumy, to Harry był w stanie się po tym pozbierać i po upływie kilkunastu lat rozumiał, że dziennikarze są potrzebni monarchii do przetrwania prawie jak powietrze i że czas by zarzucić dawne nieporozumienia w kąt dla ważniejszej sprawy (William wciąż musi się tego nauczyć).
I właśnie gdy William i Kate narzekają na prasę podczas swoich podróży, to Harry zaprasza ich na obiady i traktuje jak normalnych ludzi, a nie tylko "hieny" żerujące na kompromitujące zdjęcia. Sami dziennikarze przyznają, że osobiście bardzo lubią i szanują Harry'ego. A on wie, że bez nich monarchia czy właśnie jego fundacje nie byłyby w stanie funkcjonować.

 
Przyznam wam, że bardzo zaciekawił mnie temat Harry'ego króla i postanowiłam zagłębić się w temat. To co odkryłam zaskoczyło mnie i Martynę. Otóż pod prawie każdym artykułem prasowym o brytyjskiej rodzinie królewskiej, co drugi komentarz dotyczył tego, że to właśnie Harry powinien być królem. Co więcej te komentarze były "lajkowane" za każdym razem przez co najmniej kilka tysięcy ludzi, każdy komentarz! Niby każdy wie, że to fizycznie niemożliwe, by Harry kiedyś zasiadł na tronie, ale olbrzymia liczba osób tego pragnie.
Nawet najbardziej republikańskie gazety to przyznają. Można zapewne to wytłumaczyć tym, że ludzie zawsze chcą tego, czego nie mogą mieć, więc dlatego wizja Harry'ego - króla wzbudza w nich takie emocje. Jednak nie było nigdy takiego społecznego ruchu, by Małgorzata czy Anna zostały królowymi. Nie przypominam sobie, by w innych RK kiedykolwiek też była taka sytuacja. A w tej chwili można już mówić o pewnym ruchu społecznym dotyczącym "osadzenia" Harry'ego na tronie. Powstają strony na portalach społecznościowych "Harry for king". Ludzie otwarcie i masowo przyznają, że woleli by widzieć Harry'ego na tronie w przyszłości zamiast Williama.
 
Jednak co mnie najbardziej zaskoczyło to to, że sami najbardziej radykalni republikanie przyznają, że gdyby Harry zasiadł w przyszłości na tronie, to byliby oni w stanie nawet zaakceptować taki "archaiczny" ustrój  jak monarchia!!
 Ludzie piszą, że nawet jeśli taki ustrój jak monarchia nie przetrwa, to książę mógłby być pierwszym republikańskim prezydentem! Co więcej, nawet inne kraje zazdroszczą Harry'ego Brytyjczykom i np. Amerykanie piszą, że 100 razy bardziej woleliby zobaczyć  księcia Harry'ego jako prezydenta niż Hilary i Trumpa razem wziętych. I takie opinie pojawiają się pod postami na oficjalnej stronie BRK na facebooku, nie tylko pod artykułami w internecie. I to nie tylko opinie pojedynczych osób, ale mas! Sądzę, że za niedługo śmiało i bez przesadyzmu będzie można mówić o fenomenie "Harry'ego króla" i podczas gdy William i Kate "zbierają "coraz więcej krytyki, a ich popularność systematycznie spada, to Harry cały czas "rośnie" w siłę i w przyszłości jak przewidują niektórzy, może on się stać jedyną nadzieją monarchii (jeśli już nią nie jest).

A jakie jest wasze zdanie w tym temacie ?

23 komentarze:

  1. Cóż, prawda jest taka, że Brytyjczycy mają powoli dość tego, że Kate tak mało się pokazuje.
    Starszych członków pominę, bo oni pracowali na uznanie Brytyjczyków kilkadziesiąt lat-wyszło jak wyszło.
    Harry jest najnormalniejszy z całej BRK (ja mam takie wrażenie). Tak jak napisałyście, nie ucieka przed prasa, a nawet zaprasza ich do stołu, podczas gdy William i Kate zakazują robić zdjęcia swoim dzieciom, nie pokazując ich przy tym co najmniej przez kilka miesięcy. Oficjalne zdjęcia są raz na ruski rok, na żywo pokarzą ich od dzwonu. O ile w przypadku Charlotte mogę to zrozumieć, bo jest młodsza i nie jest następczynią tronu, o tyle w przypadku George'a już nie. Poza tym Kate też mało się udziela, więcej siedzi w domu. Jasne, dzieci itp, ale jakoś inne RK też mają dzieci a nie wydziwiają (np. Dzień św. Patryka i brak Kate).
    Harry traktuje ludzi jak ludzi, a nie jak hieny, które tylko robią im niechciane zdjęcia. Mam tez wrażenie, że jako jedyny ze swojej rodziny rozumie, że dziennikarz to nie tylko hobby, ale też zawód. Dzięki rozmowom i zdjęciom oni zarabiają na życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Księżna Sofia 10 dni temu urodziła dziecko, a wzięła udział (okrojony, ale jednak się pokazała) w urodzinach króla
      Vic następczyni tronu - 2 miesiące po porodzie i też była

      ja rozumiem, chce być z dziećmi, są małe, itd. ale ona nie musi iść do pracy na 8h co dzień, wyjście na 4-6h 2 razy w tygodniu by nie odbiło isę negatywnie na dzieciach
      poza tym to nianię widzimy na ewentualnych zdjęciach ze spaceru, a nie Kate - więc gdzie ona wtedy jest?

      Usuń
    2. A Oskara i nawet na obchody zabrali ;)

      Usuń
    3. Kate już nigdy nie odzyska popularności. Podupada jej wizerunek z Williamem. To naprawdę przykre. Za czasów Diany wszyscy uwielbiali monarchię, a potem runęło. Kate jest leniwa, to wiedzą wszyscy. Diana ustalała z Królową wyjścia, których miało nad wyraz wiele, a Kate. Siedzi cichutko i czeka. No tak, znów ubierze się jak stara babka, uśmiechnie się i poleci do swojego pałacyku. Być może Harry i jego wybranka ocieplą jeszcze bardziej wizerunek monarchii. Jestem pewna, że żona Harry'ego będzie nad wyraz piękna i pracowita. Być może będzie miała wspólne wyjścia z Harrym :-)

      Usuń
  2. Moim zdaniem Harry byłby zdecydowanie lepszym królem niż William. Nie wyobrażam sobie BRK, w której na tronie zasiada Karol czy William. Wydaję mi się, że wtedy (kiedy któryś z nich zasiądzie na tronie) popularność rodziny królewskiej spadnie. Gdy żyła Diana cały świat kochał tą "firmę", gdy zmarła miłość prysła, i zaczęli nienawidzić Camilii i Elżbiety. Potem zaczęło się love story Williama z Kate, popularność wzrosła, ale teraz im spada. Nie dziwię się. Ich wyjścia trwają mnie niż godzinę, robią to z obowiązku. Kate ubrana okropnie, sztuczny uśmieszek, William zagada przez parę minut i koniec. Harry'ego wyjścia natomiast, jak wspomniałyście w poście trwają nawet kilka godzin. Wysłuchuje ludzi, rozśmiesza ich i to sprawia mu radość. Przypomina Dianę, aż się łezka w oku kręci. Będąc królem na pewno miałby więcej obowiązków, ale bez wątpienia by sobie poradził. Jednak zdaje mi się, że on tego nie chce. I nawet o tym nie myśli. Co do Diany gdyby (można tylko gdybać, coż zrobić) żyła sądzę, że bardziej widziałaby na tronie Harry'ego. William się zmienił - bardzo. Trochę przykre, że tak mało mówi o matce, a Harry niejednokrotnie się o niej wypowiadał. Chociaż, nie wiemy co czuje i być może nie chce się wypowiadać o swoich uczuciach publicznie. Zdecydowanie wolę Harry'ego. Widziałabym go na tronie. Williamowi i Karolowi mówię zdecydowane 'NIE'.
    #Hashtag #Harry #na #króla XD :d

    OdpowiedzUsuń
  3. Tytuł posta powinien być bez pytajnika ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż szkoda, że to Harry nie będzie królem: Jest autentyczny w tym co robi i widać, że bycie członkiem rodziny królewskiej mu służy. Nie wyobrażam sobie, by kiedykolwiek K&W zostali parą królewską, bo BRK może tylko na tym stracić.

    OdpowiedzUsuń
  5. może i Harry był zawsze "tym drugim" i nie poświęcano mu tyle uwagi i czasu co Williamowi, ale wydaje mi się, że w pewien sposób wyszło mu to na dobre. sam doszedł do wszystkiego, ludzie go naprawdę kochają, ale nie za to, że jest następcą tronu wykreowanym przez media, który pojawi się raz na jakiś czas publicznie, pozwoli zrobić sobie parę zdjęć i do widzenia. Harry po prostu wie, co to znaczy ciężka, fizyczna praca, jak wygląda prawdziwa wojna, czym jest ryzyko i za to wszyscy go szanują, bo w odróżnieniu od większości członków rodziny królewskiej jest po prostu taki jak my i myślę, że to właśnie z niego najbardziej dumna byłaby Diana, mimo że bardzo kochała obu swoich synów.

    Harry na króla! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałam...Czy widzę Harrego jako króla? Osobiście aktualnie nie widzę na tronie nikogo poza królową Elżbietą. Mimo, że jestem fanką William i Kate to nie dziwię się że ich popularność spada. W dzisiejszych czasach monarchia nie jest niczym pewnym. Jej istnienie jest nierozerwalnie złączone z opinią publiczną. Rozumiem, że Kate i William chcą chronić dzieci i dać im normalne dzieciństwo...ale to jest nie możliwe, przynajmniej nie tak jakby oni tego chcieli. Są członkami BRK, nigdy nie będą więc postrzegani jako normalni ludzie. William i Karol nienawidzą prasy, a Kate, mimo 5 lat dalej nie jest do niej przyzwyczajona, zwłaszcza teraz gdy wyjść z Williamem ma jak na lekarstwo. Cała ,,królewska trójka" sprawia wrażenie wspaniałych ludzi, jednak Harry wydaje mi się w całym tym ,,biznesie" najprawdziwszy. Pomimo wypadku Diany jest w stanie zobaczyć w dziennikarzach ludzi- mających rodziny i zarabiających na życie. Nie mierzy więc wszystkich jedną miarą i nie przyrównuje ich do paparazzi, którzy odpowiadają za śmierć Diany. Królowa Elżbieta udzielała Williamowi lekcji jak być królem, ale wydarzenia z 1997 pokazały, że ludzie nie chcą władcy który nie okazuje uczuć, milczy, jest jak lalka. Dlatego właśnie tak kochają Harrego. Nigdy nie przejmował się etykietą, to co robi stanowi część jego życia. Angażuje się i robi wszystko aby pomóc, a nie tylko bierze udział w spotkaniu, aby zwrócić na dany problem. Ze względu na to, że monarchowie pełnią obecnie głównie funkcje reprezentacyjne ludzie widzą Harrego jako swojego przedstawiciela. Jego autentyczność sprawia, że postrzegają go po prostu jako jednego z nich. Jednak czy sam Harry chce być królem? Pozycja może go ograniczyć, musiałby się zająć sprawami, które w ogóle go nie interesują i być może nie mógłby pomagać innym tak intensywnie jak teraz...Moim zdaniem problem leży w Wiliamie. Mam nadzieje, że to się zmieni i weźmie przykład z brata. Oni po prostu nie mogą się tak zamykać na swoich poddanych.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zobaczyć Harrego na tronie to było by coś. Niestety jego brat z żoną są prawie niewidoczni! Spójrzmy na Carla Philipa i Sofie jak wiele robią, a ona pracowała praktycznie do rozwiązania podobnie jak Victoria. Kate w ciąży prawie nic nie robila. Ok, rozumiem mogła się źle czuć, ale jakoś na ślub koleżanki czy jakieś wręczenie nagród się wybrała. Więc jaki problem byłby w odwiedzeniu fundacji, którym patronuje. Razem z Williamem nie mają żadnych wiekszych obowiązków. Harry robi strasznie duzo. Dzieki temu postowi dowiedzialam sie wiele ciekwych rzeczy za co dziękuję! Myśle ze sprawdziłby się jako król, na pewno by go to zaskoczyło podobnie jak Jerzego VI ale na pewno dałby rade!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać,że nie masz żadnej wiedzy o Kate. W pierwszej i drugiej ciąży pracowała do ÓSMEGO MIESIĄCA. Nie odwiedzala fundacji? A kolacja Place2be w październiku 2014 roku? Wizyta w Hope House? Posadzenie drzewka w jednej ze szkół w ramach fundacji?

      Usuń
    2. Może nie mam. Ale porównując ja np. do wspomnianej Sofii czy Victorii, które pracowały do tygodnia przed narodzinami to różnica jest chyba widoczna gołym okiem ;) Wyjscia Kate w miesiącu można policzyć na palcach jednej ręki. Najgorsze jest to że przyzwyczila ludzi do swoich wyjść na poczatku malzenstwa, a teraz nie robi NIC. Ma dzieci ok, ale jak ktoś juz tu napisał jest z nimi opiekunka, a nie Kate!

      Usuń
    3. Wgl nie powinniśmy rozmawiać o Kate, tylko o Williamie jak by nie patrzeć następcy tronu, który poza pracą w pogotowiu nie robi nic. Uwazam, że lepiej powinien wykorzystać swoją pozycję. Stopnie wojskowe ma podwyższane co chwilę, ale kiedy ostatnio odwiedził to wojsko? Harry narażał swoje zdrowie na wojnie, ciagle odwiedza weteranow i pomaga ludziom w kazdej chwili. W&K stronią od tego, kiedy ostatnio gdzieś byli? Rozmawiali z ludzmi? Nie dziwie sie że poparcie im spada.

      Usuń
  8. Moim zdaniem nie powinno się porównywać Williama i Harry'ego. Williamn urodził się jako następca tronu i w pewnym sensie to zrozumiałe, że był traktowany inaczej niż Harry. Chociaż dzieci nie powinno się faworyzować, to jednak trzeba wziąć pod uwagę, że oni przyszli na świat w konkretnej już roli. Harry ma to szczęście, że może zachowywać się bardziej swobodnie i choć wiele razy kończyło się to skandalem, to mógł sobie pozwolić na więcej niż jego starszy brat i więcej mu można 'wybaczyć'. Trzeba pamiętać, że William od dziecka jest przygotowywany do swojej przyszłej roli i ja mu tej roli nie zazdroszczę - wydaje mi się, że stąd ta rezerwa w stosunku do mediów. William pamięta jak paparazzi śledzili każdy krok Diany i myślę, że przed tym chce uchronić swoją żonę i dzieci. Ma świadomość tego, jakie zainteresowanie wzbudza on sam i jego rodzina, wydaje mi się że póki co pragnie zachować prywatność. Pamiętajmy, że w przyszłości będzie królem 24/7, w ogóle nie dziwi mnie fakt, że póki jeszcze ma czas, chce żyć jak normalny człowiek. Harry mimo wszystko ma więcej swobody i możliwości, do tego nie ma swojej rodziny i zobowiązań, nie żyje pod ciągłym ostrzałem i faktycznie bardzo dobrze odnajduje się w stosunkach z mediami. Harry bardzo dobrze wykorzystuje swoją rolę, temu nie można zaprzeczyć, ale czy byłby lepszym królem niż William? Dziwią mnie takie porównania. Wiadomo, że Diana twierdziła, że lepszym królem będzie William niż jego ojciec. Królowa od dziecka przygotowuje wnuka do tej roli i wydaje mi się, że nie można jej zarzucić, że robi to źle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, że tu nie tyle co chodzi o przygotowanie Williama do roli króla, bo tu raczej nie powinno być żadnych zastrzeżeń - przygotowywany jest dobrze i ma na kim się wzorować, ale o jego angażowanie się w sprawy społeczeństwa. nie można go wiecznie usprawiedliwiać rodziną i dziećmi. póki ma własnie ten czas, powinien bardziej być aktywny, bo gdy w końcu zostanie królem zwalą się na niego inne obowiązki i znowu będą go usprawiedliwiać, że tym razem nie ma czasu bardziej angażować się w coś tam, bo ma inne zobowiązanie wobec kraju itp. itd. ale to jest jedynie moje zdanie.

      Usuń
  9. http://blogrealmonarquias.blogspot.pt/

    OdpowiedzUsuń
  10. Myśle, ze sam Harry nie chiałby być królem ale świetnie by sobie poradził. Miałby inne obowiazki ale nie zapomniały o tym co robi teraz i pozostałby sobą.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawy temat :) Super się czytało ten post. Moim zdaniem w tych czasach, gdzie król nie pełni jakichś ważnych roli państwowych, a jego praca skupia się na reprezentowaniu kraju i ludzi, to jak najbardziej powinien to być Harry! Z wielkim szacunkiem do Williama czy nawet Karola, Harry sprawdziłyby się lepiej własnie w takiej roli. Może William ma piękną żone, wspaniałe dzieci, jest wykształcony, dostawał wiele rad od Królowej. Ale myślę, że w kontaktach z ludzmi nie sprawdza się dobrze. W tych sprawach przewyższa go młodszy brat. Mam nadzieje, że ta sprawa kiedyś powróci. Na razie Harry niech skupi się na pracy, a gdy będzie miał piękną i mądrą żonę, która na pewno będzie mniej leniwa niż Kate i zdobędzie duże poparcie, to kto wie co się może wydarzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uważam,że rodzina królewska kiedyś miała lepszy styl i zupełnie była jakaś inna, nie wiem jak to określić. No ale popatrzcie kiedyś była Diana, Sarah Ferguson, Królowa Matka, księżniczka Małgorzata i inni. Ci ludzie coś wznieśli do monarchii. Uważam,że po śmierci Diany,Małgorzaty,Królowej Matki i tych wszystkich rozwodach coś zaczęło się psuć. Dzisiaj to tylko Kate i Beatrice,Eugenie która mało się udzielają i mało co wnoszą do monarchii. To były właśnie lata 80 i 90 kiedy wszystko było inne ... Co do Harrego to się w 100% zgadzam. Szkoda,że już tak nie będzie :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Książę Harry jest kawalerem, zakończył czynną służbę wojskową i dlatego przez Pałac ma narzucane różne obowiązki i zadania. W końcu Harry wykonuje w pewnym sensie "pracę", jak na członka rodziny Królewskiej przystało. Jednak, kiedy się ożeni i założy rodzinę, ta sytuacja zupełnie się odwróci, bo dla niego i jego żony będzie inne "zadanie", niż ma do tej pory, podobnie było z księciem Williamem. Miejmy nadzieje, że Harry pozostanie po prostu sobą :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo dobrze napisany i ciekawy artykuł. Widać, że jest dopracowany i musiałyście spędzić dużo czasu na szukaniu informacji za co dziękuję. Poproszę o więcej wszystkiego, bo lubię ten blog :)

    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciały bardzo serdecznie wszystkim podziękować za tak liczne wyrażanie opini odnośnie artykułu; ) wow. Jesteście niesamowici!

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczególnie z faworyzowania Williama znana był Królowa Matka. Zawsze podczas uroczystości rodzinnych stawiała krzesło obok siebie i zapraszała na nie tylko Willa, nigdy Harry'ego, wręcz zabraniała mu tam siadać.


    Szkoda, tym bardziej,że ona sama była żoną tego drugiego młodszego brata. Powinna rozumieć Harry`ego. Przecież gdyby Edward VIII nie abdykował ani jej mąż ani córka nie zostaliby władcami a ona sama królową małżonką.Tak samo było z Karolem, jego też faworyzowała na pozostałą trójkę nie zwracając uwagi, nie mówiąc już o jej wnukach od drugiej córki. Im więcej się o niej dowiaduję tym bardziej jej nie lubię. Od jej śmierci wiele się w rodzinie zmieniło na lepsze, myślę, że była bardzo toksyczną osobą.

    OdpowiedzUsuń

Dodając komentarz, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych osobowych, które w nim zawarłeś. Dane przetwarzane są wyłącznie w celu opublikowania komentarza na blogu jak również w celach statystycznych.
*Autorzy bloga mogą usunąć komentarze: wyzywające, wulgarne, obrażające innych komentujących, podważające poglądy innych komentujących i bezpośrednio je atakujące, nawołujące do wrogości, oraz inne które moderator uzna za nieprawidłowe lub uciążliwe i zbędne.

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.